“Niech gadają..” niech wiedzą..

•luty 18, 2009 • 1 komentarz

Kolejne dwa tygodnie czasu.. przeszczęśliwe… ze standardów sesja przeleciała yeah! :D po sesji nadesżły upragnione ferie.. Dany był mi dzień z temperaturą umożliwiającą mi wykonanie pierwszych po półtorarocznej przerwie kroków w stylu biegowym. 5km w ponad godzinę czasu upłynęły niesamowicie szybko i z wielkim bananem na twarzy. Przyjemność przeogromna. Zakwasy przedługie.

Dobrze mi w domu.

Nadeszła jednak środa i informacja o nieplanowanej zaliczeniówce co wiązało sie z opuszczeniem ciepłego gniazdka i powrót do małopolski. Do małopolski przyjechała również B, ale nie tylko ona. Bartek, Picias, Siwy i Kuba. Grecia, Lucyna i Ola. Z tą ekipą spędziłem tzw. “weekend zakochanych”. Dwa sympatyczne dni, napewno pamiętne na dłuugo. Oficjalizacja :P chyba jednak to święto zacznie mi się kojarzyć bardzo baaaardzo fajnie :*:*

Troszku czasu spędzonego z B. Chciałoby się wiecej.  Tęskno.. baaardzo :*

weekend

•styczeń 31, 2009 • 1 komentarz

Uh co to był za tydzien… dużo akcji, spania o dziwnych porach, małych sukcesów obarzonych sporą dawką szczęścia… kilka miłych i mniej miłych sytuacji, rozmów… generalnie jednak pozytywnie mocno :)

“Dream as if you’ll live forever, live as if you’ll die today.” James Dean

taak to hasło nastroiło i mnie i B… Best knajpa in the whole world czyli Spokój, zmazywalny długopis, szantaż, j’adore i inne słowa na rękach wypisane.. Carpe Diem… i knajpa i motto również.. może tylko Tower nie był zbyt romantyczny :P

Tydzień “pracujący” rozpoczął się od wywalczonego z G i J zaliczenia egzamu z matmy.. Nie jestem jednak taki tępy z niej, nieprawdaż dr Potępo!? potem zaliczenie z chemii i geologii.. oba szczęśliwe, oba upragnione..

w samym środku tygodnia trip krk – tychy – bb – krk.. wszystko w 20h.. snu 2,5h.. rozmowy, bijący zegar, “kredytem chwilówką” na dworzec o 6 rano.. zasypianie koło prosektorium.. zasypianie na stojąco w pksie.. czwartek byl dniem w którym 5 razy spałem i 3 razy prawie spałem…

wyjaśnienia.. z mojej strony kompletne…

plany na najblizszy czas? sesyji ciąg dalszy.. oczekiwanie na Pannę B w krakowie.. potem lomograficzny trip do Poznania i Panny B.. ale to za jakiś miesiac.. wierze jednak że mnie nie znienawidzi do tego czasu :P :P przynajmniej nie Ona…

Long time no speak…

•styczeń 23, 2009 • Dodaj komentarz

trochę czasu uplyneło, snieg spadał i topił sie z 5 razy, kolokwiów napisanych z 30, ponoć nawet jakies lata mijały od czasu kiedy coś tu naskrobałem ostatnio… dużo się dzieje.. nie owijajmy w bawełne! duzo roboty, walki na studiach, ale i konkretnych akcji. Wyjazd noworoczny w pełni udany. Sporo nowych znajmoych, sroga atmosfera i cały event w Brukseli przerósł oczekiwania moje i nie tylko moje. Kontakt z ludźmi tam Poznań’imi.. znaczy sie poznanymi sie nie urwał czego dowód bede mial w weekend, a wspomnienia pozostaną na długi czas w mym pokręconym łbie. Jednak wszystko co fajne szybko się kończy. Zaliczenia i sesja przycisła jak najmocniej sie dało. Lipa z planami na pojawienie sie na PFO czy choćby BFFie. Najprędzej drodzy moi zawodnicy zobaczymy się w Sosnowcu na Psotach myślę. Zdrowie dopisuje choć przez prawie miesiac byłem przeziebiony. Antybiotyki i inne pierdoły musiałem zażywać. Spowrotem polubiłem neoangin. Przypomniał mi on anyżkowy smak wakacji i poruby z Balansem w Krakowie(jeszcze raz przepraszam Cię Błażej). Co by tu więcej.. Jestem na zakupie nowego filmu do aparatu wiec może coś pofoce. Nowych filmów raczej się nie spodziewajcie bo za zimą nie gonie, a ona sama się z krk wygoniła.
Wszystkim studentom życzę łatwej i przyjemnej sesji, uczniom miłych ferii, a sobie żadnych warunków! Peace!

Przy cenzurze o sporcie…

•grudzień 18, 2008 • Dodaj komentarz

Przy cenzurze o sporcie…

Swego czasu bedąc zajarany tylko i wyłącznie rozgrywkami ligowymi pilki nożnej lubiłem słuchać audycji Polskiego Radia – Przy Muzyce o Sporcie. Wzbudzała ona u mnie wtedy spokój. Lekka muzyka, swietnie podane do moich uszu informacje wręcz tabelaryczne… taaak… to były czasy… Ale cóż czasy się zmieniają i czas nie ubłaganie biegnie do…. tyłu?! do PRLu jak to Ktoś zdążył zauważyć?!

W tej chwili nie uświadczysz drogi czytelniku newsów nie pochlebnych pewnym wydarzeniom. Blog który z założenia jest czymś osobistym, z nieskrępowanymi przemyśleniami i wolnością słowa i opinii juz jest cenzurowany.

Przy cenzurze o sporcie.

Nie wiem może to ja jestem chory. Możliwe że inni też. Ale żeby pamietać tekst który czytałem a po chwili nie będąc w stanie go odnaleźć?
Cóż dziwne to.

Przypomina mi się PRLowska piosenka “Jesteśmy na wczasach, w tych góralskich lasach…” Fajna piosenka o naszej wspólnej pasji, górach… Szkoda że ostatnimi czasy napisanie iż “ta górka mi sie nie podoba a inna i owszem” traktowane jest jak oczywista oczywistość kardynalnego łamania regulaminu i premiowana jest usuwaniem wiadomości lub gratisowym usuwaniem konta na ski2die.

Czy naprawde dochodzimy do miejsca w którym znajdują się już Polski Związek Narciarski, Związek Snowboardu…? Czy tak samo musi się stać w śrdowisku dotychczas(przynajmniej pozornie) wolnym od machlojek i innych pokątnych, wykonaywanych za plecami czynności?

Ta mała burza w szklance wody która sie wytworzyła ostatnio naprawde wzbudza dużą niechęć do odwiedznia niektórych miejsc w polskiej sieci powiązanych z freeskiingiem(czyt. s2d).

Proponuje albo dać sobie spokój z typowymi przykładami cenzury, albo z gory pisać iż serwis spolecznościowy jak s2d jest tak naprawde serwisem prywatnym i nie życzy się opinii odbiegających od głównego nurtu ciągniętego(kolokwialnie mówiąc) przez właściciela serwisu.

Z narciarskimi pozdrowieniami,
Michał Sznerch

VIVA LA HND VOICE & LET’S SAY NO TO S2D!!!!!!

22.11 start okresu zazdrosci…

•listopad 22, 2008 • Dodaj komentarz

zazdrosc

Spokój?

•listopad 10, 2008 • Dodaj komentarz

Ktoś chętny się wybrać?

http://myspace.com/patpatent
http://myspace.com/danieldrumz
http://myspace.com/funkmastakrime
http://myspace.com/kixnare

niemowlę…

•październik 25, 2008 • 1 komentarz

tak to ja… pierwsze tygodnie zycia, karmienie, spacer, po chrzcinach… część pierwsza… muszę posklejać film bo sie pozrywał wczoraj…

Kolano Update

•październik 8, 2008 • 4 komentarzy

Dla wszystkich tych co mnie pytają codziennie “jak noga?” :D
12 dni po…
-wychudła ale troche siły ma wiec okej
-szwy sciagniete, dziury ładnie się goją jak widać na fotce :D
-troche opuchlizny nad kolanem ale to normalne
- a jedyny minus? brak czucia w placku zaznaczonym zielonym kolorem… Przecięty nerw podczas operacji.. może sie zrośnie a może takie “kalectwo” mi zostanie :P

Góry…

•październik 7, 2008 • Dodaj komentarz

www.hivermag.pl hiverMAG

Magazyn, portal poświecony tzw. freelife… życiu w wolności, życiu z naturą..

W pierwszym numerze na stronach 12-15 opublikowany został tekst Kostka Strzelskiego.. jaki?
Genialny? Nie. To nie jest dobre określenie.
Poruszający. Tak. Poruszający, szczery, prawdziwy.
O wypadku Kostka dowiedziałem się niedługo po tym jak miał on miejsce. Nie znałem szczegółów. Dopiero kilka tygodni później Tenchi opisał mi całe zdarzenie. Pokazał foty miejsca. Nie będę się wygłupiał, udawał twardziela, wrażenie jakie na mnie ta historia wywarła było ogromne. Lekkie drżenie głosu które wyczułem u Ten’a i mi się udzeliło. Było to jeszcze przed operacją Kostka w Krakowie, kiedy dalej nie było wiadomo jak to się wszystko poukłada dokladnie…

Miał szczęście? Czuwała opatrzność…

Czytając artykuł w hiverMagu przypomniała mi się sytuacja z przed zesżłego sezonu. Prezentacja nart Armady w Krakowie. Uśmiechniety Kost, filmy lecące na ścianie, zachwyt nad ARG… Podszedł On do mnie i Yacmena i zapytał o plany na sezon… Oboje odparliśmy że nie bardzo kolorowo się zapowiada. Ja problemy z kolanem, Jacek z kregosłupem…

Teraz leżąc w łóżku po operacji kolana, myśląc o tych wszystkich kontuzjach co ludzi spotykają… tych mniejszych jak moja(bo czym jest rozwalone kolano?)… i większych jak Kostka… Chciałbym podreślić to co miał on w zamiarze przez artykuł.
Narciarstwo nie jest przyjemnością bez ryzyka. Ono jest zawsze. Zdajmy sobie sprawę jak jest duże.

Bywajcie zdrowi!

Prezent..

•wrzesień 29, 2008 • 4 komentarzy

Podziękowania dla Ewy… ja się jaram wy też powinniście ;) bo może za niedlugo będziecie takie cuś mieć w szafie :D


http://i371.photobucket.com/albums/oo152/sznerchu/koszulkaaa.jpg