Góry…
Magazyn, portal poświecony tzw. freelife… życiu w wolności, życiu z naturą..
W pierwszym numerze na stronach 12-15 opublikowany został tekst Kostka Strzelskiego.. jaki?
Genialny? Nie. To nie jest dobre określenie.
Poruszający. Tak. Poruszający, szczery, prawdziwy.
O wypadku Kostka dowiedziałem się niedługo po tym jak miał on miejsce. Nie znałem szczegółów. Dopiero kilka tygodni później Tenchi opisał mi całe zdarzenie. Pokazał foty miejsca. Nie będę się wygłupiał, udawał twardziela, wrażenie jakie na mnie ta historia wywarła było ogromne. Lekkie drżenie głosu które wyczułem u Ten’a i mi się udzeliło. Było to jeszcze przed operacją Kostka w Krakowie, kiedy dalej nie było wiadomo jak to się wszystko poukłada dokladnie…
Miał szczęście? Czuwała opatrzność…
Czytając artykuł w hiverMagu przypomniała mi się sytuacja z przed zesżłego sezonu. Prezentacja nart Armady w Krakowie. Uśmiechniety Kost, filmy lecące na ścianie, zachwyt nad ARG… Podszedł On do mnie i Yacmena i zapytał o plany na sezon… Oboje odparliśmy że nie bardzo kolorowo się zapowiada. Ja problemy z kolanem, Jacek z kregosłupem…
Teraz leżąc w łóżku po operacji kolana, myśląc o tych wszystkich kontuzjach co ludzi spotykają… tych mniejszych jak moja(bo czym jest rozwalone kolano?)… i większych jak Kostka… Chciałbym podreślić to co miał on w zamiarze przez artykuł.
Narciarstwo nie jest przyjemnością bez ryzyka. Ono jest zawsze. Zdajmy sobie sprawę jak jest duże.
Bywajcie zdrowi!

Dodaj komentarz