Przy cenzurze o sporcie…
Przy cenzurze o sporcie…
Swego czasu bedąc zajarany tylko i wyłącznie rozgrywkami ligowymi pilki nożnej lubiłem słuchać audycji Polskiego Radia – Przy Muzyce o Sporcie. Wzbudzała ona u mnie wtedy spokój. Lekka muzyka, swietnie podane do moich uszu informacje wręcz tabelaryczne… taaak… to były czasy… Ale cóż czasy się zmieniają i czas nie ubłaganie biegnie do…. tyłu?! do PRLu jak to Ktoś zdążył zauważyć?!
W tej chwili nie uświadczysz drogi czytelniku newsów nie pochlebnych pewnym wydarzeniom. Blog który z założenia jest czymś osobistym, z nieskrępowanymi przemyśleniami i wolnością słowa i opinii juz jest cenzurowany.
Przy cenzurze o sporcie.
Nie wiem może to ja jestem chory. Możliwe że inni też. Ale żeby pamietać tekst który czytałem a po chwili nie będąc w stanie go odnaleźć?
Cóż dziwne to.
Przypomina mi się PRLowska piosenka “Jesteśmy na wczasach, w tych góralskich lasach…” Fajna piosenka o naszej wspólnej pasji, górach… Szkoda że ostatnimi czasy napisanie iż “ta górka mi sie nie podoba a inna i owszem” traktowane jest jak oczywista oczywistość kardynalnego łamania regulaminu i premiowana jest usuwaniem wiadomości lub gratisowym usuwaniem konta na ski2die.
Czy naprawde dochodzimy do miejsca w którym znajdują się już Polski Związek Narciarski, Związek Snowboardu…? Czy tak samo musi się stać w śrdowisku dotychczas(przynajmniej pozornie) wolnym od machlojek i innych pokątnych, wykonaywanych za plecami czynności?
Ta mała burza w szklance wody która sie wytworzyła ostatnio naprawde wzbudza dużą niechęć do odwiedznia niektórych miejsc w polskiej sieci powiązanych z freeskiingiem(czyt. s2d).
Proponuje albo dać sobie spokój z typowymi przykładami cenzury, albo z gory pisać iż serwis spolecznościowy jak s2d jest tak naprawde serwisem prywatnym i nie życzy się opinii odbiegających od głównego nurtu ciągniętego(kolokwialnie mówiąc) przez właściciela serwisu.
Z narciarskimi pozdrowieniami,
Michał Sznerch
VIVA LA HND VOICE & LET’S SAY NO TO S2D!!!!!!

Dodaj komentarz